Z OSTATNIEJ CHWILI
Wieczorna interwencja Straży Pożarnej w Stryszawie / 700 000 zł dla szpitala w Suchej Beskidzkiej / Szkolenia z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast / Poszukiwani listem gończym z gminy Stryszawa! / Mając prawie 2 promile z impetem wjechał w ogrodzenie / Powiatowy Konkurs Recytatorski Szkół Podstawowych klas VI-VIII / Interwencja Straży Pożarnej w Stryszawie oraz Łętowni / Prowadził samochód pod wpływem narkotyków. Został zatrzymany / Ogólnopolski Turniej Wiedzy Pożarniczej Młodzież Zapobiega Pożarom - eliminacje powiatowe / Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa - Twój głos w sprawie bezpieczeństwa! / Edukacja zawodowa na pierwszym miejscu / Interwencja Straży Pożarnej w Łętowni / Od kwietnia wzrosły jednorazowe odszkodowania wypadkowe z ZUS: sprawdź zmian
Dodano dnia 29.07.2018, 12:01
Kora Jackowska dzieciństwo spędziła w Jordanowie
W sobotę 28 lipca 2018 dotarła smutna wiadomość o śmierci Kory Jackowskiej, wokalitki zespołu Maanam. Mało kto zna jej historię z dzieciństwa. Kora, czyli Olga Aleksandra Sipowicz prawie 5 lat mieszkała w Jordanowie.
Kora urodziła się w 1951 roku w Krakowie. Była piątym i najmłodszym dzieckiem Marcina i Emilii Ostrowskich. Mała Olga ze względu na trudną sytuację materialną i zdrowotną rodziców, w latach 1955–1960 przebywała w domu dziecka prowadzonym przez siostry prezentki w Jordanowie, aż do ukończenia II klasy szkoły podstawowej.

Kora w wywiadach opowiadała o trudnych przeżyciach w dzieciństwie i miłości, której jej brakowało. Opowiadała również, że niestety spotykały ją tam okropne rzeczy. W domu dziecka była bita i poniżana, jak inne dzieci. Każde dziecko miało swój numer, jak w obozie koncentracyjnym. 

Kora była waleczna i ambitna. Nie bała się swoich poglądów i do końca się nie poddawała. Dzięki ciężkiej pracy zapisała się w annałach polskiej muzyki i dla wielu jest i długo będzie idolem.

foto: Profil Kora Jackowska na facebook.com